Rocznica budowy domu

W związku z tym, że od rozpoczęcia budowy minął już rok, a mieszkamy już pół roku, to zaczynamy cykl wpisów podsumowujących, w których znajdą się interesujące i praktyczne na informacje na temat domu, jego użytkowania oraz wszelkich instalacji, które się sprawdziły lub wręcz przeciwnie.

Zapraszamy

Jak było rok temu?

Nasz dom dokładnie rok temu został przywieziony tirem na naszą działkę i dźwigiem z tira rozładowany. Rok temu, po pierwszym dniu budowy, budynek wyglądał tak:

20160510_110743
Pierwszy dzień budowy domu prefabrykowanego

Po tygodniu wyglądał już prawie jak gotowy dom.

20160524_193359

Szybkość budowy

Gdyby nie to, że czekaliśmy na przyłącz prądu zdecydowanie za długo, dom byłby gotowy do zamieszkania już na przełomie sierpnia i września, czyli po niespełna 4 miesiącach. Jednak nie mogło być zbyt kolorowo i po myśli, więc wszystko opóźniło się, aż do grudnia. Czyli budowa w 7 miesięcy, co i tak jest świetnym wynikiem, porównując oczywiście budowę domu tradycyjnego, na który już teraz byśmy się nie zdecydowali (znając inne techniki budowy).

Nie tylko domem człowiek żyje

Niestety sama nasza działka nie wygląda zbyt dobrze, a to z kilku względów. Zanim zaczęliśmy budowę domu musieliśmy nawieźć ponad metr ziemi, ziemia ta była z gruzem, kamieniem, cegłami itd., a pod płytę fundamentową i dookoła nawieziono kilkadziesiąt ton piasku.  To wszystko zostało rozwiezione po naszej działeczce i teraz dopiero powoli wygrzebujemy się z tych niechcianych utwardzeń i nasypów wkoło domu. Mamy teraz ziemię gliniasto, ceglano, kamienisto, piaszczystą. Śmiejemy się, że przynajmniej mamy darmowe kamienie do ogrodu, ale wykopać je wszystkie, to nie lada wyzwanie.

20160712_193619
drzewa w oddali to  jabłonie, śliwy i grusze

Jednak wykopaliska to jedno, ale aby coś nam urosło trzeba nawieźć sporo ziemi, czystej ogrodowej. Zanim to jednak nastąpi małymi kroczkami próbujemy jakoś oporządzać się wkoło domu. Niestety kroczki są bardzo małe, bo i czasu brak, a każda najmniejsza rzecz czy usługa kosztuje. Zatem ile tylko dajemy radę, robimy sami.

Tak wyglądał skończony dom 10 miesięcy temu i niewiele od tej pory się zmieniło.

20160607_180136
Dom prefabrykowany gotowy z zewnątrz

Projekt zagospodarowania

Stworzyłam sobie na szybko plan zagospodarowania terenu wokół domu, żeby wiedzieć co, gdzie po kolei działać i planowo rozkładać wszelkie roboty.

projekt ogrodka
wstępny projekt zagospodarowania terenu

Na wizualizacji wygląda to w ten sposób i chciałabym, żeby i u nas docelowo powoli tak to wyglądało. Wzdłuż ogrodzenia, (którego nadal de facto nie ma) posadzimy tuje szybko rosnące, aby osłonić się od hal magazynowych z naszą działką sąsiadujących. Wygospodarowałam miejsce na ogródek warzywny, jest miejsce na krzewy owocujące, wokół domu będą rosły krzewy i kwiaty ozdobne, a nasz gęsty sad pozostanie taki jaki jest- trochę dziki i tajemniczy, cała reszta to trawa do zabaw, wylegiwania się, czy grania w piłkę przez dzieciaki. Niestety nadal nie mamy tarasu, a ten stworzymy dopiero w przyszłym roku, więc ciągle nie będzie to  wyglądało tak ładnie jak na projekcie. W końcu nie od razu jednak Rzym zbudowano;)

Poniżej belki, które w przyszłości będą wpuszczone w taras, a póki co nieestetyczne fundamenty ze śrubami schowałam pod skrzynkami z kwiatami.

Ogródek czas start

Na początek tworzymy roślinną opaskę wokół domu. Wcześniej myśleliśmy, że dookoła domu ułożymy kostkę brukową albo jakiś grys kamienny, ale przypadkiem zostaliśmy zainspirowani pięknie zaaranżowanym otoczeniem domu tonącym w kwiatach, krzewikach i skalniakach i postanowiliśmy stworzyć coś podobnego. Pracy jest z tym niemało, ale za to jaka radość.

Opaska roślinna wokół domu krok po kroku w naszym wykonaniu.

IMGP6552

  1. Pierwszym krokiem było nawiezienie ziemi. Trochę ziemi posiadamy z wykopania szamba – ilość idealna, żeby stworzyć opaskę wokół domu, do reszty działki, trzeba ziemi dokupić. Ziemię usypaliśmy ze spadkiem w kierunku działki, aby woda spływała na działkę, a nie podmywała domu.
  2. Ułożenie agrowłókniny. W celu szybszego i prawidłowego wzrostu roślin oraz żeby nic innego niepożądanego nie wkradało się w naszą opaskę, położyliśmy wzdłuż domu czarną agrowłókninę. Tę polecam kupić na allegro, bowiem można ją znaleźć dużo taniej niż w sklepach, czy centrach ogrodniczych. Agrowłókninę mocujemy do ziemi za pomocą specjalnych szpilek/kołków zazwyczaj dołączanych do włókniny.IMGP6534
  3. Planowanie. Na tak przygotowane miejsce poustawialiśmy sobie wszystkie nasze zakupione wcześniej rośliny i sprawdzaliśmy, co i jak będzie dobrze wyglądało i ze sobą współgrało. Powiem szczerze, że ogrodnicy z nas żadni, ale nauczymy się 😉 Odpowiednie ułożenie było dosyć czasochłonne, bowiem co roślina, to czytaliśmy, jaka duża urośnie, jakie stanowisko i jaką ziemię lubi. Zatem samo układanie skrawka opaski zajęło nam całe popołudnie 😉
  4. Sadzimy. Teraz najprostsza rzecz, ostrym nożem nacinamy agrowłókninę na krzyż, w miejscach, gdzie mają być posadzone roślinki. Następnie w tych miejscach wykopujemy dołki, sypiemy do nich odpowiedniego rodzaju ziemię i lokujemy naszych zielonych i kolorowych wybrańców.
  5. Zdobienie i wykończenia. A i owszem, żeby całość ładnie się prezentowała, ozdobiliśmy opaskę wykopanymi kamieniami oraz obsypaliśmy korą. Dzięki temu opaska nabrała wyrazu, no i ukryliśmy czarną agrowłókninę, która sama w sobie ozdobą żadną nie jest. Lubimy raczej ogrody w stylu naturalistycznym, zatem nie znajdziecie u nas idealnie ułożonych…, idealnie czystych.., idealnie dociętych… trawniczków, białych kamyczków i wytyczonych ścieżek, chociaż akurat jakikolwiek trawnik byłby lepszy od obecnej mieszaniny kamieni, piachu i ziemi.

Odpływ z rynny

W narożniku domu, tam gdzie kończy się rynna, stworzyliśmy ozdobne kamienne odwodnienie, tworzące (gdy pada deszcz) rzeczkę i małe wodospady. Dzięki temu zabiegowi narożnik domu stał idealnym miejscem na stworzenie mini skalniaczka i tak też się stało. Obsadziliśmy to miejsce przeróżnymi skalniakami, które mam nadzieję w przyszłości się rozrosną, a na razie wyglądają tak:

IMGP6546
skalniakowe odwodnienie
IMGP6549
mini skalniak

Ogródek warzywny

Zawsze marzyliśmy o sałacie i pomidorkach koktajlowych z własnego ogródka. W związku z tym, że działka jest raczej niewielka, a dużą jej część porastają drzewa owocowe (jabłonie, grusze, śliwy), nie do końca wiedzieliśmy, gdzie można stworzyć ogródek warzywny. Dlatego też wykonałam wizualizację (fot. wyżej), która pomogła mi odnaleźć odpowiednie miejsce na to przedsięwzięcie.

Ogródek warzywny umieścimy w takich drewnianych box-ach, stworzonych z desek odpadowych po rozbiórce szopy. Już pierwszy się tworzy o wymiarach 2,5m x 1,2m, idealne do niewielkich nasadzeń. Niebawem mam nadzieję zbierać z niego świeże główki sałaty 🙂 Widoczny na zdjęciu poniżej w prawej dolnej części.

IMGP6528

Przed nami jeszcze ogrom pracy, ale jest to najmilsza praca z możliwych.

Pozdrawiamy serdecznie, może kogoś zainspirujemy naszymi pomysłami.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s